Reklama

Przedstawiamy człowieka z pasją Jakuba Wiśnika, który od lat pracuje nad swoją własną marką kosmetyczną Forest cosmetics. Pierwszym produktem założonej niedawno firmy jest mydło potasowe z aloesem.

– Swoją pasję jaką jest ziołolecznictwo oraz roślinna kosmetyka odkryłem w roku 2015 – mówi młody przedsiębiorca. – Wtedy jeszcze nie wiedziałem ani nie wyobrażałem sobie, że stanie się ona tak ważna w moim życiu. Gdy moja pasja nabierała rozpędu, a świat przyrody był moim konikiem postanowiłem wszystkimi doświadczeniami dzielić się ze społecznością w sieci. Wtedy otworzyłem swojego pierwszego bloga pt. Leśne życie. Pokazywałem tam i nadal pokazuje ludziom jak z roślin rosnących w naszych pobliskich lasach można przygotować niezwykłe preparaty czy też kosmetyki. Inspiracji szukałem na leśnych spacerach, ale głównie ze zebranych roślin nad naszym Jeziorem Lubowidzkim. Pobliskie lasy przemierzałem dzień w dzień nie zbaczając na porę roku jak i pogodę. Wiosną zbierałem najwięcej pędów roślinnych, pączków, zimą moim numerem jeden była żywica sosnowa czy też świerkowa, która była podstawą maści. Ze zebranych roślin przygotowywałem wyciągi roślinne, które były podstawą ziołowych medykamentów. 

Wraz z rozwojem pasji i coraz większej wiedzy Jakub Wiśnik będąc jeszcze w gimnazjum zaczął myśleć o swojej pierwszej marce kosmetycznej. Z powodu nauki pomysł jednak odłożył na półkę. Wciąż jednak dużo czytał, brał udział w wielu kursach zielarskich i szkoleniach.  

– Po zakończeniu liceum wróciłem do tego co budowałem kiedyś. Postawiłem sobie cel, teraz albo nigdy – kontynuuje opowieść pan Jakub. – Praca nad własną firmą była dla mnie jedną z największych nauk. Po kilku latach pasji do roślin i kosmetyków stworzyłem markę kosmetyczną Forest Cosmetics. Prace nad nią trwały kilka lat. Wszystko zaczęło się tak naprawdę od hobby. Moim pierwszym produktem stało się mydło potasowe, które opracowałem już w roku 2016. Zadecydował trochę przypadek. Wracałem z pełnym koszem pokrzyw z nad Lubowidza i pomyślałem, że zrobię z nich mydło potasowe. Rozdałem je potem w rodzinie, wszystkim się bardzo spodobało. Obiecałem sobie, że w przyszłości będzie to mój pierwszy produkt. No i jest! Można je już kupić np. w sklepie internetowym.

Produkt jest przebadany, nawiązałem współprace z instytucjami badawczymi na Pomorzu. W międzyczasie tworzę domową dżunglę pełną tropikalnych roślin z całego świata. Posłużą one do przygotowywanych kolejnych receptur.

Jak czytamy na stronie internetowej www.forestcosmetics.pl „Forest Cosmetics to polska marka produktów kosmetycznych. Jej główną misją jest odkrywanie osobistego piękna oraz życie w zgodzie z naturą. Moim głównym celem tworząc markę było danie ludziom produktów nietypowych, nietuzinkowych co swoje korzenie będą miały mocno ulokowane w naturze. Chcę pokazać ludziom, że rośliny rosnące wokół nas mają niezwykłą moc, którą możemy zamknąć w preparacie kosmetycznym”.

Warto dodać, że marka Forest Cosmetics została uznana przez Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva jako producent kosmetyków wegańskich i wegetariańskich.

Poprzedni artykułWystartowali! Budowa hospicjum w Pogorzelicach oficjalnie rozpoczęta
Następny artykułPomorze Środkowe nadal kolejowo wykluczone. W sprawie interpeluje Paulina Matysiak