Pani Aneta z Przedszkola nr 9 w Słupsku zaszczepiona pierwszą dawką preparatu AstraZeneka w słupskim szpitalu. Fot. materiał prasowy szpitala
Reklama

W kilkunastu punktach w powiecie lęborskim codziennie odbywają się szczepienia na COVID-19. Do tej pory szczepieniami objęto grupę zero (m.in. personel, pracowników domów pomocy społecznej, farmaceutów, studentów uczelni medycznych) oraz część grupy pierwszej (seniorzy 70+, nauczyciele, osoby z chorobami współistniejącymi). Ile osób udało się dotychczas zaszczepić w naszym powiecie?

W całym województwie pomorskim przeciwko COVID-19 zaszczepionych zostało ponad trzysta tysięcy osób, w tym drugą dawką ponad sto tysięcy. W ostatnich dniach rozpoczęły się szczepienia pacjentów z grupy 1B, tzn. z chorobami przewlekłymi. W całej Polsce według danych Ministerstwa Zdrowia na 16 marca 2021 r. zostało zaszczepionych 4 557 060 osób, w tym 1 610 293 drugą dawką.

W powiecie lęborskim, według danych Ministerstwa Zdrowia, wykonano dotychczas 8046 szczepień, w tym drugą dawką 2926 (dane z 16 marca).  Szczepienia w naszym powiecie obsługuje obecnie 12 punktów, wśród nich szpital powiatowy oraz przychodnie POZ. W całym województwie pomorskim jest 337 punktów szczepień.

Do Polski do 16 marca dotarło 5 728 100 dawek szczepionek. Na polski rynek dopuszczone zostały trzy preparaty. To dwudawkowe zastrzyki mRNA amerykańskich koncernów firm Pfeizer/BioNTech i Moderna oraz brytyjska wektorowa AstraZeneca.

Preparaty mają różną skuteczność od ok. 75 do 95. proc. Wymagają też innych warunków transportu i przechowywania. Najtańsza z nich AstraZeneca może być magazynowana w temperaturze 2-8 stopni Celsjusza i bez otwarcia trzymana w lodówce przez 6 miesięcy. Z kolei Pfeizer wymaga temperatury ok. -80 stopni Celsjusza, a po rozmrożeniu musi być zużyty w ciągu 5 dni. Co ważne, wszystkie chronią przed ciężkim przebiegiem choroby, hospitalizacją i powikłaniami. Nie ma natomiast wystarczających dowód na to, czy zapobiegają też transmisji wirusa. Dlatego osoby zaszczepione wciąż powinny nosić maski, bo mogą być bezobjawowymi nosicielami i nieświadomie zakażać innych ludzi.

Niestety szczepienia nie przebiegają tak szybko, jakby mogły. Według zapewnień rządu miesięcznie można by zaszczepić ok. 6 mln Polaków. Jednak wciąż są problemy z dostępnością szczepionek. Producenci odwołują dostawy lub zmniejszają liczby dawek. Według deklaracji koncernów farmaceutycznych i informacji rządu w II kwartale roku do Polski ma trafić 15 mln dawek szczepionek, co być może przyspieszy program szczepień. W tej chwili więcej preparatów trafia do szpitali niż do przychodni. Przypomnijmy, że POZ-y początkowo dostawały zaledwie 30 dawek na tydzień.

Poprzedni artykułPensjonat Daniela Obajtka w Łebie. Kupiony od burmistrza miasta
Następny artykułRząd rozszerza reżim sanitarny na cały kraj. Epidemia wydaje się nie do powstrzymania