Perełka z „Dziennika Bałtyckiego” z 11 kwietnia 1949 roku  czyli ogłoszenie z ofertą pracy m.in. na
Reklama

Perełka z „Dziennika Bałtyckiego” z 11 kwietnia 1949 roku ? czyli ogłoszenie z ofertą pracy m.in. na „Kalkulatora”. Uwagę zwraca ulica „Szosa Słupska”, dziś to po prostu Słupska.

Przy okazji warto wyjaśnić skąd się wzięła „Roszarnia” w nazwie zakładu. W Lęborku nazwą „Osiedle Roszarnicze” określa się też teren w okolicy dawnego „Włóknolenu”. W 1949 roku zakład ten tak się jeszcze nie nazywał…

A roszenie? To proces technologiczny związany z oddzieleniem włókna rośliny lnu od paździerzy czyli zdrewniałej części łodygi. Odbywa się to poprzez rozpuszczanie klejów roślinnych (pektyn). Proces związany jest z długotrwałym zamaczaniem roślin. W czasach przedprzemysłowych, we wsiach które miały dostęp do strugi, rzeki lub sadzawki len poddawano moczeniu, tam gdzie nie było źródła wody len rozściełano – roszono. Nazwa roszenie wzięła się więc od rosy, która była źródłem wilgoci dla słomy lnianej.

Procesowi roszenia towarzyszyło powstawanie kwasu masłowego i wydzielanie gazów – powietrza i wodoru. Mówiąc prosto, w ostatniej fazie procesu roszenia strasznie śmierdziało… ?