Reklama

Wniosek w tej sprawie do Starostwa Powiatowego złożył radny Patryk Bianga. Akcji szczepień miałaby towarzyszyć akcja informacyjna o wirusie HPV wywołującym raka szyjki macicy.

Obecnie 118 samorządów w całej Polsce prowadzi programy szczepień przeciw HPV. Większość z samorządów oferuje szczepienia dla dziewczynek w wieku od 12 do 14 lat, są gminy oferują dostęp do szczepień także dla chłopców. Na Pomorzu programy szczepień przeciwko HPV prowadzone są m.in. w gminie Luzino, Gniewino, Słupsku, Ustce, Redzie czy Gdyni. Szczepienia finansowane są ze środków samorządów, szczepienia przeciwko HPV nie znalazły się bowiem wśród szczepień obowiązkowych (bezpłatnych) finansowanych przez NFZ. Jedna dawka szczepionki kosztuje ok. 450-600 złotych, aby skutecznie zaszczepić potrzebne jest zaaplikowanie trzech dawek szczepionki.

HPV to inaczej wirus brodawczaka ludzkiego, który stanowi rodzinę powszechnych i wysoce zakaźnych wirusów. Znanych jest ponad 120 różnych odmian wirusa HPV, wśród których ponad 40 zakażamy się drogą płciową. Niektóre typy wirusa HPV powodują rozwój raka szyjki macicy oraz mają związek z występowaniem innych rzadszych nowotworów, np. rak pochwy, sromu lub odbytu (czasem języka lub gardła).

Wirus HPV należy do najbardziej rozpowszechnionego na świecie. Wirusem tym zaraża się niemal połowa osób aktywnych seksualnie, najbardziej zaś narażone są młode kobiety. U około 80% organizm sam zwalcza infekcję, niestety u części osób zakażenie przybiera charakter przetrwały, co w zależności od typu wirusa może prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy, raka sromu, raka pochwy, raka odbytnicy, brodawek narządów płciowych.

Średni czas rozwoju choroby wynosi od 5 do 10 lat. Przez wiele lat choroba rozwija się niemal bezobjawowo. Dlatego kobiety często zbyt późno zjawiają się u lekarza, i dlatego choroba ta w Polsce zbiera tragiczne żniwo. Rak szyjki macicy to drugi co do śmiertelności nowotwór u kobiet do 45 roku życia.

Poprzedni artykułOddala się uchwalenie ustawy metropolitarnej dla Pomorza
Następny artykułKoniec akcji gaśniczej w Kamieńcu. Przez kilka dni płonęło składowisko tekstyliów