Ograniczanie kontaktów, zamknięte szkoły, przedszkola, instytucje. Jak wygląda życie w Lęborku z  za
Reklama

Jak wygląda życie w Lęborku z zagrożeniem koronawirusa w tle? Napisał do nas o tym nasz stały czytelnik. A jak Wasze doświadczenia? ?

„Lębork, 14 marca 2020 (sobota) godzina 10-10.30

Na ulicy mimo słonecznej pogody o wiele mniej pieszych. Ruch samochodowy też mniejszy. Praktycznie nie widać na ulicy dzieci. W Biedronce przy Wojska Polskiego ruch jak w każdą sobotę, a może nawet ciut mniejszy. Połowa wózków czeka na klientów, dzień jak co dzień. W środku sami dorośli…, znak że lęborczanie poważnie podeszli do wytycznych służb sanitarnych. Na półkach mimo doniesień medialnych całkiem przyzwoicie. Owoce i warzywa w pełnym asortymencie, na stoiskach ze słodyczami pełno towaru. W lodówkach przyzwoicie. Duży wybór produktów gotowych i wędlin, w serach brakuje pojedynczego asortymentu ze środkowych półek, ale są inne marki. Nabiał w pełnej dostępności. W małych lodówkach brakowało mięsa (kurczaki, mięso mielone) były natomiast ryby jak dorsz czy łosoś. Mrożone pizze, frytki, warzywa, lody bez ograniczeń. Generalnie na półkach jak w każdy dzień. Na środku przejścia stała paleta z cukrem, nikt nie podchodził. Brakowało mąki, ryż i kasza w niepełnym asortymencie, z makaronem lepiej. Mniej towaru na półkach z gotowymi daniami w słoikach, ale można coś znaleźć. Konserw rybnych pod dostatkiem. Podstawowe środki chemiczne jak proszek, płyn do naczyń, ręczniki papierowe dostępne. Brakowało miękkiego papieru toaletowego (ten był w pobliskim kiosku), był tylko szary. Luźniej na półkach z wodą mineralną, ale kilka palet jeszcze stało. Atmosfera w sklepie spokojna, towaru w wózkach jak w każdy inny dzień, nikt nie kupuje na zapas. Dostępność pieczywa tu i w innych punktach bez zastrzeżeń.”