Reklama

Prokuratura Rejonowa w Lęborku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 44-letniemu Łukaszowi D., któremu grozi nawet 30 lat więzienia. Sprawa dotyczy nocnej awantury, groźb śmierci i ataku nożem.

Do zdarzenia doszło 7 maja 2026 roku, około godziny 22:15, przed jednym z domów w Lęborku. Według ustaleń śledczych 44-latek pojawił się pod posesją swojej byłej żony. Miał rzucać przedmiotami przypominającymi petardy oraz grozić kobiecie i jej partnerowi pozbawieniem życia.

Gdy partner kobiety wyszedł przed posesję, aby uspokoić sytuację, oskarżony zaatakował go nożem, zadając ciosy w okolice brzucha. Napadnięty mężczyzna próbował bronić się gumą od pralki, a kobieta usiłowała powstrzymać byłego męża mopem. Całe zajście widziała również 16-letnia córka pokrzywdzonego, która wezwała pomoc medyczną.

Ranny mężczyzna trafił do szpitala w Lęborku. Doznał poważnych obrażeń, w tym uszkodzenia jelita cienkiego w trzech miejscach. Według biegłego obrażenia stanowiły realne zagrożenie dla jego życia.

Łukasz D. przyznał się do ugodzenia mężczyzny nożem, jednak utrzymuje, że działał w samoobronie. Nie przyznał się do kierowania gróźb. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty: spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz kierowania gróźb karalnych wobec byłej żony i jej partnera.

Oskarżony był już wcześniej wielokrotnie karany, również za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu, dlatego zdaniem prokuratury działał w warunkach recydywy. Mężczyzna przebywa obecnie w tymczasowym areszcie. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Słupsku, a za najpoważniejszy z zarzucanych czynów grozi mu do 30 lat pozbawienia wolności.