Reklama

Dokładnie 25 lat temu, 3 sierpnia 2001 roku, na łamach „Głosu Pomorza” ukazał się artykuł poświęcony pizzerii „Gowid”. Lokal działał wówczas od sześciu lat, a dziś ma już 31 lat i bez wątpienia zasługuje na miano jednego z kultowych miejsc na kulinarnej mapie Lęborka.

Pizzerię przy ulicy Zwycięstwa 16 prowadzili bracia Tadeusz i Mirosław Choszczowie, pochodzący z Gowidlina koło Sierakowic. To właśnie rodzinnej miejscowości lokal zawdzięcza swoją nazwę, która nawiązywała również do księcia Gowida. Według legendy to od niego nazwę miała wziąć ta kaszubska wieś.

Inspiracje do stworzenia pizzerii przyjechały ze Szwecji. Tadeusz Choszcz przez kilka miesięcy pracował tam w lokalu prowadzonym przez Turków i poznawał tajniki przygotowywania pizzy. Jak podkreślał, sekret tkwił w odpowiednio wyrobionym cieście oraz przyprawach, których część sprowadzał prosto ze Szwecji.

W tamtym okresie „Gowid” oferował 19 rodzajów pizzy, a klienci mogli obserwować cały proces jej przygotowywania przez szybę. Wszystkie dania robiono na bieżąco, a składniki miały być zawsze świeże i nigdy nie pochodzić z konserw. Dewizą lokalu była życzliwość wobec klientów. Przy stolikach spotykali się nie tylko Lęborczanie, lecz także podróżni z Poznania, Wrocławia i Warszawy.

Ceny w 2001 roku różniły się od dzisiejszych. Średnia margherita kosztowała 5,20 zł, duża 6,20 zł, a za dużą pizzę bolognese płaciło się 10,80 zł. Firmowa pizza „Gowid” kosztowała 10,50 zł, kotlet schabowy z frytkami i surówką 8,30 zł, natomiast hamburger typu pita 3,30 zł.

Dla jednych było to miejsce rodzinnych obiadów, dla innych spotkań ze znajomymi, pierwszych randek albo pizzy zamawianej na wyjątkowe okazje. Przez ponad trzy dekady zmienił się Lębork, zmieniły się ceny i kulinarne zwyczaje, ale „Gowid” nadal wywołuje wiele wspomnień.