W pobliżu lokalizacji przyszłej elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino pojawiły się dwie specjalistyczne, samopodnośne platformy typu jack-up: WaveWalker i Excalibur. Jednostki te opierają się na ośmiu podporach opuszczanych na dno, co pozwala im stabilnie prowadzić prace nawet podczas falowania, a platforma WaveWalker potrafi dodatkowo kroczyć po morskim dnie. Obiekt prowadzą odwierty sięgające nawet około 70 metrów poniżej dna Bałtyku.
Badania mają na celu określenie układu i właściwości warstw geologicznych na trasie przyszłych tuneli, którymi elektrownia będzie pobierała wodę morską do chłodzenia, a następnie odprowadzała ją z powrotem do morza. Zebrane informacje pozwolą dokładnie i bezpiecznie zaprojektować tę infrastrukturę. Równolegle z pracami na wodzie, nurkowie sprawdzają kilkaset punktów, w których wykryto metalowe obiekty lub anomalie magnetyczne. Mogą to być niewybuchy, pozostałości wojenne, wraki, fragmenty dawnych konstrukcji albo zabytki archeologiczne.
Prace te, realizowane na zlecenie konsorcjum Bechtel-Westinghouse, mają potrwać do końca 2026 roku. Nie oznaczają one jeszcze rozpoczęcia właściwej budowy reaktorów, a są kolejnym etapem przygotowań i szczegółowego rozpoznania terenu inwestycji.
Na lądzie przygotowano już około 333 hektarów terenu. Drugi etap prac obejmie między innymi niwelację, budowę dróg wewnętrznych, magazynów, warsztatów, parkingów, przyłączy, tymczasowego węzła betoniarskiego oraz obiektu do montażu modułów reaktorów AP1000.
Za formalny początek budowy części jądrowej uznane zostanie wylanie pierwszego betonu jądrowego. Zgodnie z aktualnym harmonogramem ma to nastąpić w czwartym kwartale 2028 roku, natomiast uruchomienie pierwszego reaktora zaplanowano na 2036 rok.















